wtorek, 2 lipca 2013

Baby update vol. 6

Bardzo przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale wcześniej jakoś nie było czasu.
Tak jak już wcześniej wspominałam, w piątek byliśmy na wizycie u Pana Doktora. Po dokładnych pomiarach i badaniach, jakie robił nam na USG połówkowym, teraz USG było tylko formalnością, sprawdzeniem tętna i tego czy u Malutkiego wszystko w porządku. Wszystko mamy w normie, jak to powiedział Pan Doktor - "Synek ma bardzo dobre warunki, dużo wód płodowych, rozwija się prawidłowo, serduszko super", więc bardzo nas to cieszy. Kolejny raz pokazał nam swoją płeć, tatuś pękał z dumy, a mnie widok tej Kruszyny na monitorze jak zwykle rozczulił :) Kolejna wizyta już za niecałe 4 tygodnie. Dostałam skierowanie na kolejne badania do wykonania, wyniki tych, które robiłam do tej pory są książkowe, więc bardzo nas to cieszy :) Przez cały weekend Synek był strasznie spokojny, aż zaczynałam się zastanawiać co on taki jakiś, ale za to od wczoraj nadrabia zaległości. Dziś przeciąga się w poprzek brzucha i pokazuje jaki jest duży. Akrobata mój kochany :) Ostatnio myśleliśmy dużo nad imieniem dla Niego i ostatecznie stanęło na Michałku. Na blogu i tak będzie funkcjonował pod pseudonimem, tak jak my oboje, także muszę mu coś wymyślić :)
A tak w ogóle to muszę stwierdzić, że gdzieś mi wcięło czerwiec. Niby jestem na L4, niby (teoretycznie) jestem w domu, ale nawet nie zauważyłam kiedy mi ten miesiąc minął. Dużo spraw do załatwienia, w domu też na nudę nie narzekam i tak jakoś przeleciało. Ostatnie 3 dni spędziliśmy praktycznie poza domem, wracaliśmy do niego tylko po to, żeby iść spać, przebrać się i rano znowu z niego wybywać. Szalony czas, ale ja tam lubię jak dużo się dzieje :) A za kilka dni zaczynamy 7. miesiąc ciąży :) Szok. Postanowiliśmy od sierpnia powoli zacząć kompletować wyprawkę dla Małego, bo to też zajmie nam trochę czasu, a wszystko trzeba jeszcze przygotować, żeby później nie było szaleństwa na ostatnią chwilę.
Dobra, czas się zbierać. Lecę na zakupy i muszę podrzucić nowe L4 do Firmy, więc znikam.
Miłego dnia!

22 komentarze:

  1. Ciesze sie, ze u Was wszytsko w porzadku:) usciski kochani!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) jak dobrze czytać, że wszystko jest dobrze :)
    oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeszcze lepiej to pisac :) masz racje, oby tak dalej :))))

      Usuń
  3. Tak, podpisuję się pod komentarzem Kolczastej :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie tylko tobie ten czas tak leci. Ja też na urlopie i nie mam pojęcia jak zatrzymać ten czas, co by się nim nacieszyć :)

    to dobre wieści, że wyniki książkowe, z synkiem też ok. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no na urlopie to dopiero czas zasuwa :) A przydaloby sie, zeby akurat wtedy zwalnial, co? :)

      Usuń
    2. Oj tak, ale niestety czasu zatrzymać się nie da, a szkoda..

      Usuń
    3. to prawda

      Usuń
  5. Brawo! Michałek to dobry wybór, a może nazywajcie go Pierworodnym na blogu?;)

    Dobrze, że Maluchem wszystko w porządku! Niech do końca tak pozostanie:):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez myslalam o Pierworodnym, choc zastanawiam sie czy to jakos tak nie za bardzo oficjalnie brzmi :) Zobaczymy :)
      Oj tak, niech caly czas tak bedzie :)

      Usuń
  6. Michałek to naprawdę bardzo ładne imię ;)
    Co do poprzedniej notki, prześliczny masz brzuszek ;) Taki zgrabniutki ;)
    Niech rośnie Bąbelek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nam tez sie podoba, dlatego sie na nie zdecydowalismy :)
      A dziekuje bardzo :)))

      Usuń
  7. no to bedzie maly Misiaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że malutki ma juz imię ;*
    Racja Misio Będzie idealnym pseudonimem ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały Miś brzmi calkiem przyjemnie :)

      Usuń
  9. Misiu :) cieszę się, że u Was dobrze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tym bardziej :)

      Usuń
  10. Ale ten czas pędzi!!! :)
    Śliczne imię:) DObry wybór :)
    Aż się człowiek uśmiechnie jak tu do Was zajrzy... oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń