środa, 2 stycznia 2013

Noworocznie

Po prawie 2-tygodniowym "odwyku" od bloga witam serdecznie w roku 2013 :) Dziwnie jakoś tak było nie zaglądać na Wasze blogi przez cały ten czas, ale w miarę możliwości zaległości nadrobiłam, więc jestem mniej więcej na bieżąco.
A co robiłam, kiedy mnie tu nie było? No to już piszę :)
Najpierw były święta. Minęły nam całkiem fajnie. W Wigilię najpierw byliśmy na kolacji u teściowej. Atmosfera tam była jak w starej skarpecie i oboje po cichu odliczaliśmy czas do wyjścia :P No i z racji tego, że później szliśmy na drugą kolację do moich rodziców, mieliśmy świetną wymówkę i nie musieliśmy za dużo jeść, co mnie akurat bardzo ucieszyło, bo moja teściowa do mistrzyń kulinarnych nie należy i chyba jedyną w miarę jadalną potrawą w tym roku były pierogi, choć wyglądem jakoś nie zachęcały do konsumpcji :P Druga część wieczoru była już taka, jaka być powinna, było miło, rodzinnie i wesoło :) Pojedliśmy jak bąki, pośmialiśmy się, a przed północą poszliśmy wszyscy na pasterkę. Pozostałe dni świąteczne minęły całkiem fajnie, jak już pisałam mieliśmy "wychodne", więc do domu wracaliśmy w zasadzie tylko po to, żeby się przespać :) Po świętach mieliśmy wolne, więc ładowaliśmy akumulatorki ile tylko się dało. Jednego dnia wybraliśmy się na narty w pobliskie góry, co później przypłaciłam mega katarem i bólem głowy, dzięki czemu Sylwestra spędziliśmy w domu. Ale było naprawdę fajnie :) Mimo mojego pociągającego wyglądu fajnie się bawiliśmy przy "Sylwestrze z Dwójką" :) i możemy go uznać za w pełni udanego :) No i takich fajerwerków jak w tym roku dawno za oknem nie widziałam :) No a dziś koniec tego dobrego i niestety do pracy rodacy. Na szczęście jest nas w biurze jakaś połowa, reszta jeszcze chyba dochodzi do siebie i będzie dopiero jutro. Managerów też nie ma, więc mamy luzik na całego :) W sumie dobrze, można jakoś tak bezboleśnie się wdrożyć z powrotem w tryb praca po prawie 2 tygodniach słodkiego lenistwa :P

Postanowień noworocznych znów żadnych nie mam zamiaru robić, ale czas na małe podsumowanie roku 2012.
Mimo kilku trudniejszych kilkudniowych zawirowań mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że to był bardzo dobry rok, NASZ rok :) A co się w nim wydarzyło? Tak w skrócie:
- po 5,5 roku związku powiedzieliśmy sobie przed Bogiem "TAK" :)
- mimo ogromu pracy związanej z całą organizacją, udało nam się dopiąć na ostatni guzik wszystkie sprawy związane ze ślubem i weselem i ten dzień był naprawdę piękny, niezapomniany i przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania :)
- Mężu w pracy został w końcu porządnie doceniony i dostał w pełni zasłużony awans
- ruszyliśmy pełną parą z naszym własnym gniazdkiem
- spędziliśmy cudowną podróż poślubną na Teneryfie
- mimo wysiłku i chwilowego kryzysu udało mi się zgubić 10 kg i trzymam tą wagę dzielnie :) (no... może po świętach ciut podskoczyła, ale czuję, że już wszystko wraca do normy)
- w progi mojego bloga zawitało kilka bardzo miłych osób i mam nadzieje, że wszyscy- zarówno ci "starzy", jak i "nowi" - zostaniecie ze mną jeszcze bardzo długo :)

A co przyniesie nam rok 2013? Tego nie wie nikt. Wiem tylko, że podobnie jak poprzedni będzie on bardzo pracowity, już nie pod względem organizacyjno-ślubnym, a czysto "gniazdkowym" :) Mam nadzieję, że ten nowy rok nie będzie gorszy od poprzedniego i przyniesie nam mnóstwo szczęścia i radości :)
Czego i Wam wszystkim życzę :)

44 komentarze:

  1. No to ja Ci życzę by wszystkie Wasze pragnienia się spełniły:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały rok za Wami, oby 2013 był również pomyślny :)

    Na nartach byliśmy w Wiśle, na Cieńkowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujemy :) Mam nadzieje, ze taki bedzie
      Nigdy nie bylam w Wisle. A Wam polecam tez Karkonosze :)

      Usuń
    2. A gdzie Kochana w tych Karkonoszach byliście? :-)

      Usuń
    3. Jesli Karkonosze, to Karpacz albo Szklarska Poręba Harrachov i Spindlerowy Mlyn :)

      Usuń
    4. Też tam bywam kilka razy do roku :-)

      Usuń
    5. fajne tereny :)

      Usuń
    6. Byłam w Szklarskiej i w Harrachovie kilka lat temu z rodzicami na ferie, ale jest to kawałek ze Śląska.
      My do Wisły czy Szczyrku jeździmy, bo mamy tam ok 1,5h drogi, więc idealnie na jeden dzień czy dwa (mam w tym rejonie rodzinę, więc można się u nich przespać).
      Natomiast na dłuższy wyjazd zimowy mamy obecnie szansę raz w roku (w czasie ferii na uczelni) i jeździmy do Szwajcarii do siostry L.

      Usuń
    7. no to fajnie :) My z kolei mamy niecala godzinke jazdy w Karkonosze :) a na dluzsze wyjazdy poki co jezdzimy po polskich stokach.

      Usuń
  3. Oby nowy rok Kwiatuszku był dla Was równie pomyślny, jak miniony :-)
    Pozdrawiam i linkuję ( zaglądam tu od dawna.. ) ;*
    z-miloscia-pisane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chcialabym, zeby taki byl :)
      Zajrze do Ciebie w wolnej chwili :)

      Usuń
  4. Dobrze, że wróciłaś :)
    Mam nadzieję, że ten rok przyniesie Wam dużo dobrego i końcowy bilans będzie zdecydowanie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mam taka nadzieje :)

      Usuń
  5. Oby 2013 był jeszcze piękniejszy niż 2012 :)
    A od bloga też czasem warto odpocząć i poukładać myśli :)
    Pozdrowionka dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie, taki "odwyk" jest bardzo potrzebny :)

      Usuń
  6. Wszystko się spełni - zobaczysz:) Życzę Wam byście się do Waszego gniazdka prędko wprowadzili:) I jeśli tylko tego chcecie - by Wasza rodzinka się powiększyła:) Dużo zdrowia i zapału na cały rok!
    I ja oczywiście zostaję u Ciebie! Nie wyobrażam sobie inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez chcialabym sie szybko wprowadzic, ale zobaczymy jak bedzie w praktyce :)
      A co do rodzinki to tez czas pokaze :)

      Usuń
  7. Tobie również wszystkiego co najlepsze w tym 2013roku;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana! W 2013 Roku życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujemy i wzajemnie :)

      Usuń
  9. Kochana, zycze spelnienia wszystkich marzen i planow w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki, Tobie rowniez tego zycze :)

      Usuń
  10. Super wpędziłaś Święta i Sylwestra. Ważne to towarzystwo, potem cała reszta :)
    Dobrze, ze mieliście wolne po świętach i czas dla siebie. Ja kończę Lo, wiec też mam ten przywilej, wiem jak to jest super tak odpocząć od obowiązków..:D
    Super miałaś ten 2012 rok :D Piękne wydarzenia...
    Życzę, by 2013 był dla Ciebie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takich kilka dni wolnego naprawde dobrze nam zrobilo.
      No nie moge narzekac, 2012 byl naprawde bardzo dobrym rokiem. Mam nadzieje, ze 2013 rowniez taki bedzie :)

      Usuń
  11. Rodzinne święta, magiczne - to jest to! Marzę o takich choć raz w życiu. Dużych, magicznych. Może kiedyś, z rodziną Norberta, takie prawdziwie rodzinne? ;-) Kto wie, wszystko przede mną. Bo z moją rodziną to tylko na zdjęciu dobrze. Poza tym jest mała i średnio ciekawa. Zazdraszczam więc. My też spędziliśmy Sylwestra w domu (dobrowolnie), ale wcale nie narzekam - wręcz przeciwnie! Cieszę się jak głupia:)
    To ma swoje plusy.

    2012 rzeczywiście można nazwać waszym rokiem i z całą pewnością był świetny - życzę równie udanego 2013;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasza rodzina tez w sumie nie jest duza. A przeciez liczy sie jakosc, a nie ilosc, prawda? :)
      Podejrzewam, ze nawet gdybym sie nie przeziebila, to pewnie i tak zostalibysmy w domu w Sylwestra. Jakos nie ciagnelo nas w tym roku na zadna impreze, a i tak fajnie sie bawilismy :)

      Usuń
  12. Nie wiem czemu, ale u nas jest podobnie... tzn Święta w gronie rodziny B. niby są miłe, ale jakieś takie sztuczne. U mnie natomiast oboje uwielbiamy przebywać, a każde rodzinne spotkanie to kupa śmiechu i masa dobrego jedzenia :D
    Dla was ten rok był bardzo intensywny, pełen pracy, organizacji i przygotowań - super, że tak wszystko się pięknie ułożyło. Oby i w tym roku szło wszystko jak po maśle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my wlasnie strasznie meczylismy sie u tesciowej, nawet Mezu, choc to przeciez jego matka. U moich rodzicow jest zupelnie inny, jakby schodzilo z niego cale napiecie :)
      Tak, rok 2012 byl bardzo pracowity i ten tez taki bedzie, choc pod innym wzgledem.

      Usuń
  13. 2012 był fajnym rokiem :) Oby ten był jeszcze fajniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kfiatushku wszytskiego cudownego w nowym roku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje i wzajemnie :)

      Usuń
  15. No kochana jaki piękny był dla Was ten poprzedni rok :) Życzę żeby następny był równie o ile nie bardziej udany! Może pojawi się tupot jakiś małych nóżek?! Buziol kochana xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo bym chciala :)

      Usuń
  16. Hm, to był chyba dla Cb bardzo udany rok :) życzę Ci, aby 2013 był przynajmniej tak samo dobry, jak 2012 :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) Mam nadzieje, ze tak bedzie :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. dzieki i wzajemnie :)

      Usuń
  18. To zdecydowanie był Wasz rok ! :) a żeby ten 2013 był też dla Was udany, pod każdym względem :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. widziałam, własnie odpisalam :)

      Usuń