środa, 23 stycznia 2019

Zabiegani

Ogłaszam wszem i wobec, że moja już ponad 8-miesięczna Lusia 10 dni temu w wieku 7 miesięcy i 26 dni dołączyła do grona kasowników 😁 dokładnie 13 stycznia 2019 roku (podczas WOŚP) wyszedł jej pierwszy ząbek, prawa dolna jedynka. A Lusia bardzo chętnie z niego korzysta gryząc co się da, szczególnie mnie 😉 lada dzień przebije się druga jedyneczka. Mężu się śmieje, że w końcu ma czym tatusiowi piwo otwierać (najpierw trzeba piwo pić 😜) .

Ostatnio nie narzekamy na nudę, dlatego troszkę mnie tu nie było. W końcu pogoda nadaje się na spacery, więc korzystamy. A że Lusi świetnie się śpi na mrozie, to jeździmy ile się da. W domu też zawsze jest coś do zrobienia, a przy coraz bardziej mobilnej Lusi to bardzo trudne, bo ciągle trzeba mieć oczy dookoła głowy. Teraz na przykład strasznie ja interesują narzędzia do kominka, szczególnie pogrzebacz i co chwilę muszę ją od niego odsuwać. I probuje podciągać się na nóżki, czym przyprawia mnie o palpitacje serca.

Junior miał ostatnio zabawę karnawałową i powiedział Mikołajowi rozdającemu paczki,że kończy już przedszkole i we wrześniu idzie do szkoły (bo dla niego zerówka to już szkoła). Najpierw mówił, że nie idzie do żadnej szkoły, ale ostanio coraz bardziej się cieszy. Niedługo będą zapisy, więc pójdziemy z Lusia podpisać na niego cyrograf na następnych kilkanascie lat 😜. Oprócz tego Junior co chwilę buja się po jakichś imprezach, a nasz udział ogranicza się do roli szoferów. Jak nie urodziny jednego kolegi, to zabawa, to występy na jasełkach  teraz znowu będą urodziny kolejnego kolegi... Imprezuje bardziej niż my 😜

A ja uzgodniłam już z szefem kiedy wracam do pracy. Jeszcze całe pół roku, bo idę dopiero w ostatnim tygodniu lipca, ale jak już znam konkretną datę, to sprawa robi się taka realna. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej smutno mi, że będę musiała zostawiać Lusia na tych 8 godzin. Ale co zrobić. Takie życie...

11 komentarzy:

  1. Córa w tym roku zaliczyła już 4 urodziny, w tym własne. Syn 2. Ale w końcu karnawał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kolejne mamy za 3 tygodnie, tydzień później kolejne, a następne chyba dopiero w maju. O ile wcześniej nic nie wyskoczy

      Usuń
  2. no to gratulacje pierwszego ząbka! :D
    A jak? W miarę bezboleśnie?

    Jutro młoda ma imprezę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusia trochę się męczyła, choć obyło się bez gorączki. Junior przechodził to łagodniej

      Usuń
    2. U nas o0dwrotnie, Mapciuś str0asznie ci0erpiał i gorączko0wał, a Młoda bez problemu.

      Usuń
  3. Gratuluje Lusi pierwszego siekacza! :)

    O rany, masz racje, pol roku to brzmi dosc enigmatycznie, ale LIPIEC to juz konkretnie i wydaje sie duzo blizej! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już są dwa siekacze ��
      A lipiec brzmi przerażająco...

      Usuń
  4. U nas ferie się zaczęły.... uffffff, możemy ze starym odpocząć od szoferowania ;)
    Gratuluję kasowniczka - my wciąż czekamy, choć myślę, że to kwestia dni jak się coś przebije :)
    Ja nie wiem co robić z pracą.... czy wracać czy nie. Nie mam nikogo do małej. Przeraża mnie to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas właśnie się skończyły. Kasowniczek lada dzień będzie mieć trzeciego zębola, a gryzie już jak szalona. I drapie, i raczkuje po całym domu z prędkością światła.
    Chętnie posiedziałabym z Lusia jeszcze rok, ale niestety nie da się. Trzeba wracać, żeby w ogóle było do czego.

    OdpowiedzUsuń
  6. 8godzin a nie da się na 7 w końcu karmiącej matce się należy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się nawet na 6,zobaczymy co ustalę z szefostwem jak przyjdzie czas

      Usuń