wtorek, 8 maja 2018

Zwrot akcji

Majówka, majówka i po majówce. Nie powiem minęła nam dość pracowicie, staraliśmy się wykorzystać czas do maksimum na ogarnięcie koło domu tego co było do ogarnięcia, na wycieczki cala trójką. I jak się ostatecznie okazało bardzo słusznie, bo zakończyliśmy majówkę z przytupem. Tzn ja i Lusia, boooo... jesteśmy w szpitalu. Jeszcze w dwupaku. Trochę poleciały mi wyniki, w piątek akurat miałam wizytę u Doktorka, który zarządził pobyt w szpitalnym SPA, czyli patologia ciąży welcome to. I tak kiblujemy. Nic specjalnego się nie dzieje, badanie dwa trzy dziennie, tabletki i tyle. Lusia jest już duża, przekroczyła magiczną granicę 3kg, więc jest ok. Dobitnie pokazuje, że jest ze mną w tej niedoli i harcuje w brzuchu na całego. Jeśli jutro wyniki będą lepsze to wyjdziemy, a jak nie, to mi wtedy powiedzą co dalej. Trzymajcie kciuki, żebym jeszcze mogła pobyć w domu przed porodem. Przy okazji wyszła taka niespodzianka, że okazało się, że jednak jestem o tydzień do przodu, więc zaczynam już 38 tc. Więc już blisko, coraz bliżej.
Do dziś rana miałam fajne dziewczyny na sali, a dzis dostałam nową dostawę. Jakieś takie dziwne sa. W ogóle powiem wam, że przez tych kilka dni to widziałam tu tyle różnych osobowości, że starczyłoby tematów na kilka kolejnych postów 😜 jak chcecie to mogę wam opisać następnym razem.
Także kochane moje trzymajcie za nas kciuki. Albo niech nas puszczą albo niech tną - już mi wszystko jedno.

8 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za dobre rozwiązanie niezależnie od tego czy już czy za chwilę.
    W szpitalu można faktycznie spotkać ciekawe osoby. Pu urodzeniu Młodego byliśmy tydzień przewinęło się przez salę kilka dziewczyn co jedna to ciekawsza była :P
    Ściskamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tutaj tak samo. Na szczęście ta najgorsza póki co poszła w nocy na porodówke, ale zamieszania narobila za trzy 😉

      Usuń
  2. Rzeczywiscie niespodziewany zwrot akcji! Pomyslnego rozwiazania (to tak na wszelki wypadek :D)!!!

    A o szpitalnych "kolezankach" chetnie poczytam. Ja rodzac, mialam pojedyncza sale. Spokoj, ale za to nudy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i niestety wygląda na typ, że już tu zostanę do porodu. Zbiore cały kalejdoskop osobliwości i wam opowiem 😉
      W sumie sama nie wiem co lepsze - oryginalne towarzystwo z tłumem odwiedzajacych czy święty spokój na pojedynczej sali 🤔

      Usuń
  3. Noooo pewnie, że chcemy :)
    Ja mam taki przegląd osobowości w przedszkolu jeśli chodzi o rodziców :)
    Dużo zdrowia i trzymajcie się Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma problemu, na pewno napiszę

      Usuń
  4. Szpitalne SPA ;)
    Dobrze że już przy końcówce.
    Dzidzia duża. Powodzenia!
    Odpoczywaj i się dobrze odżywiaj :) polecam wsówanie roślin strączkowych - uzupełni białko i żelazo, nie przytyję szt, a szybko się zregenerujesz po porodzie i ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jednak wolalabym spa w domu.
      Ze wzgledu na to, ze stwierdzono u mnie cholestaze mam scisla dietę watrobowa, wiec nie wszystko mogę jesc. W poniedziałek chyba dowiem sie co dalej.

      Usuń