środa, 12 czerwca 2013

Ostatni dzień w pracy

Dziwnie mi... po 6 latach pracy w Firmie przekazuję swoje obowiązki. Dziś jestem ostatni dzień w pracy, jutro wizyta u Pana Doktora i dłuuuuugie L4... Z jednej strony się cieszę, bo naprawdę mam już dość, ciężko jest wysiedzieć 8 godzin przy biurku i mój kręgosłup zdecydowanie odmawia posłuszeństwa, dlatego się cieszę, że będąc w domu będę mogła spędzać czas w różnych pozycjach. Zwłaszcza, że pogoda zrobiła się w końcu piękna i mam zamiar z niej korzystać podczas spacerków, póki mogę. Z drugiej strony dziwnie mi, bo po tych kilku latach dziwnie będzie "siedzieć" w domu, choć już teraz wiem, że na nudę narzekać na pewno nie będę :) Nie mówię, że jestem niezadowolona czy coś, bo jestem, w końcu perspektywa tak długiego wolnego od pracy zawodowej to nie byle co. Jakaś nostalgia mnie dopadła, bo oto powoli bardziej namacalnie rozpoczyna się kolejny etap mojego życia. Pełniejszy :) A szefowa obiecała, że moje stanowisko i moje biurko będą na mnie czekać i usłyszałam kilka innych ciepłych słów, dzięki którym poczułam się naprawdę doceniona. To baaaardzo miłe :) W każdym razie będą tam na mnie czekać z otwartymi ramionami. Super :)
Dobra, koniec przerwy na jogurcik, czas brać się dalej za robotę i przekazywać sprawy dalej. Jutro napiszę - już z domu :)

20 komentarzy:

  1. Wspaniale, że idziesz na zwolnienie, mając jednocześnie ten komfort psychiczny, że w firmie będą na Ciebie czekali.:)
    To dobrego ostatniego dnia... a od jutra... może będzie wiecej notek? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram sie oczywiscie pisac czesciej :)
      To prawda, fajnie isc na L4 ze spokojem, wiedzac, ze ma sie dokad wracac :)

      Usuń
  2. Zasłużyłaś sobie na tak długie L4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bede nieskromna, ale co tam - ja tez tak uwazam :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. to prawda :) i mimo wszystko pracowity, tylko w innej sferze

      Usuń
  4. Nie dziwię się, że ogarnia Cię nostalgia - chyba każdy tak ma :) kiedy się kończy szkołę, pracę - zawsze człowiekowi w jakimś sensie szkoda tego etapu, który właśnie mija :) Ty masz jednak o tyle dobrze, że tam za jakiś czas powrócisz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie, ale wtedy moje zycie bedzie wygladac juz zupelnie inaczej :)

      Usuń
  5. Dobrze, że miejsce pracy będzie na Ciebie czekać, nie ma to jak komformt psychiczny.
    Spokojnego ostatniego dnia przed L4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie :)
      dziekuje :)

      Usuń
  6. udanego czasu oczekiwania :) na pewno nie będziesz się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie bede, jestem tego pewna :)

      Usuń
  7. Też sobie nie potrafię wyobrazić tak nie wychodzić codziennie do pracy :)
    Dobrze, że tak pozytywnie odbierają w pracy Twoje zwolnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest dziwnie, nie powiem, ale przyzwyczaje sie :)

      Usuń
  8. Ja się dopiero tego uczę tj. codzienności w pracy. Do tej pory korzystałam z beztroski studenckiego czy szkolnego życia. Jednak nie dziwię Ci się, że wybrałaś L4 - mi jest ciężko wysiedzieć 8h przy komputerze, a co dopiero kiedy brzuszek rośnie, a maleństwo fika w środku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kazdej nowej rzeczywistosci trzeba sie nauczyc, ale do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic :)
      To prawda, ciezko jest siedziec w jednej pozycji przez 8 godzin, a i Synkowi jest juz niewygodnie

      Usuń
  9. Wypoczywaj jak najwiecej :) Swoja droga dobrze w Pl macie z L4 - tutaj kobiety w ciazy nie dostaja tyle wolnego (no chyba ze ciaza jest zagrozona i lekarz stwierdza ze mamusia musi lezakowac do konca ciazy...) Enjoy :) I fajnie ze w pracy beda na Ciebie czekac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki mam zamiar. To prawda, fajnie jest moc skorzystac z takiego L4 :)

      Usuń
  10. Faktycznie dziwnie:) Tyle lat i tu takie długie L-4:) Nawet jak czasami wkradnie się nuda, to... nie ma tego złego:) Grunt, że czekają na Ciebie! I że Cię docenili:) A tymczasem... miłego leniuchowania z Małym! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bardzo dziwnie :)
      Tez sie ciesze, ze na mnie czekaja :) To bardzo poprawia komfort psychiczny :)

      Usuń