wtorek, 1 września 2015

No i mam zagwozdkę...


Dostałam propozycję pracy. Fajne stanowisko z możliwością dalszego rozwoju, kasa ciut lepsza niż obecnie i co?  ...Nie wiem co robić. Mam ochotę spróbować, kusi mnie bardzo, ale się boję. Boję się tego, że znów trafię tak jak tu. Boję się, że po okresie próbnym mi podziękują, a kredyt sam się nie spłaci. Boję się, że trafię z deszczu pod rynnę. A z drugiej strony jeśli zostanę tutaj nic ciekawego mnie nie czeka, a tylko nerwy, nerwy, nerwy... Tyle tylko, że tutaj już tą umowę mam w ręce. Nie wiem co robić. Kusi mnie bardzo, ale się boję... Co robić?

20 komentarzy:

  1. jeśli nie spróbujesz możesz żałować ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie tego tez sie boje. Ogolnie wszystkiego sie juz boje :)

      Usuń
  2. Tak to właśnie jest - niby źle w obecnej pracy, ale daje ona jakieś poczucie bezpieczeństwa. Na tyle, że ewentualna nowa praca, jeśli się pojawi, jest dość dużym ryzykiem. Niewielu ludzi na takie coś idzie. Ja poszłam i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie dlatego tak trudno jest podjac decyzje o zmianie, bo to juz jest cos nieodwolalnego. Musze sie z tym przespac.

      Usuń
    2. Wszystko zależy od tego, na czym Ci bardziej zależy. Czy na zmianie pracy ze względu na atmosferę i warunki, czy na bezpieczeństwie płynącym z posiadania umowy.
      Ja jestem optymistką i w nowej pracy widziałabym szansę :) Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz.

      Usuń
    3. atmosfera i warunki pracy sa bardzo wazne, bo jesli jest zle, to predzej czy pozniej odbije sie na zdrowiu. A z tym bezpieczenistwem roznie moze byc w obecnej pracy patrzac na polityke firmy i niektorych managerow. Waham sie, ze coraz bardziej sklaniam sie ku nowemu.

      Usuń
  3. Ja bym mimo wszystko zaryzykowała... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :) Skoro obecna praca i tak Cię w jakiś sposób nie satysfakcjonuje to nawet się nie zastanawiaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. Obecna praca mnie nie satysfakcjonuje, a atmosfera jest straszna, więc nie mam innej opcji jak zmiana. Drugi raz taka okazja sie nie trafi

      Usuń
  5. Ja bym zaryzykowała. Jest taka zasada prawdopodobieństwa, że jeśli zmieniasz przy nadarzającej się okazji to powinno się lepiej wyjść niż inni, bo ludzie się zastanawiają i nie podejmują decyzji. Dotyczy to zarówno stanowiska pracy, jak i np. pasów przy bramkach na autostradzie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez tak uważam. A to byla prawdziwa okazja, opowiem Wam w nastepnym poscie

      Usuń
  6. Próbuj :) nie zastanawiaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale CI się nie dziwię, że nie wiesz co zrobić. Trzymam kciuki za dobrą decyzję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to bardzo trudna decyzja. Mam nadzieje, ze podjelam sluszna

      Usuń
  8. Rozumiem dylemat. Ja w takich sytuacjach nieraz az rycze z niemoznosci podjecia decyzji... Mysle jednak, ze to szansa. Jesli nie sprobujesz, a w obecnej pracy sytuacja bedzie sie tylko pogarszac, predzej czy pozniej bedziesz sobie pluc w brode. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego wolalam tego uniknac i zaryzykowac

      Usuń