poniedziałek, 7 października 2013

to TEN tydzień... :)))

... przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce nic na to nie wskazuje :) Mój mały-duży brzuszkowy lokator grzecznie siedzi i widać, że dobrze mu u mamusi :) Żadnych skurczy, żadnych wypadających czopów, kompletnie ŻADNYCH objawów - jednym słowem cisza na froncie :) Zobaczymy jak długo ;) Moi rodzice już się śmieją, że będę chodzić w ciąży jak słonica - 21 miesięcy :P A ja czuję się cudownie, tryskam energią i w ogóle nie czuję się jakbym już lada chwila miała rodzić :) W ogóle ta moja ciąża jest cudowna. Przez cały czas Synuś pięknie się rozwija, czuję się świetnie, mam książkowe wyniki, a hormony sprawiły mi naprawdę miłą niespodziankę. Zawsze myślałam, że w ciąży będę wyglądać jak hipopotam i że będę ogromna. A tu nic z tych rzeczy. Mimo, że przytyłam 14kg, to praktycznie wszystko poszło mi w brzuch i w biust. Bosko :D Brzuch poszedł mi całkowicie do przodu, w boczki nie poszło kompletnie nic, nadal mam fajne wcięcie w talii i ani nawet pół rozstępu. Ekstra! :) Nie wiem czy ma to cokolwiek wspólnego z faktem, że smarowałam się balsamem antyrozstępowym od samego początku ciąży. Raczej wątpię, bo to jest bardziej uzależnione od predyspozycji i elastyczności skóry, ale mi tam wszystko jedno - ważne, że brzuszek wygląda pięknie :) Dodatkowo moja cera z dość tłustej zrobiła się całkowicie normalna i gładka jak pupcia niemowlaczka :) Serio... Wcześniej mimo tego, że używałam lekkich podkładów, musiałam ją matowić po kilka razy dziennie, a teraz rano nakładam cienką warstwę kremu BB i do wieczora mam spokój i idealnie matową twarz. Do tego włosy zrobiły się piękne, gęste i lśniące. Ach... kochane hormony ciążowe ;) Zdaję sobie sprawę z tego, że po porodzie to wszystko może wrócić do stanu wyjściowego (choć mojej kuzynce, która jest już pół roku po porodzie te pozytywne zmiany już zostały) i trochę mi smutno z tego powodu, ale co tam... Będę miała przy sobie moich dwóch najukochańszych mężczyzn i to jest najwspanialsza perspektywa :))))) Cudownie :)
A w ogóle ostatnio stwierdziłam, że Młoda (siostra Męża) zrobiła się naprawdę fajna. Znam ją już kupę lat i przeszliśmy z nią wiele etapów - od dziewczynki z podstawówki (kiedy ją poznałam bliżej) zazdrosnej o dziewczynę swojego starszego brata (dopiero niedawno się do tego przyznała :P), przez zbuntowaną gimnazjalistkę, zakochanego podlotka, do fajnej tegorocznej maturzystki. Wraz z początkiem tego roku szkolnego zaczęłyśmy powtórki do matury z angielskiego. Młoda często przychodzi do nas, czy to do mnie na angielski, czy tak po prostu na ploty, dzwoni ot tak sobie, żeby pogadać o niczym... Mam wrażenie, że stałyśmy się dla siebie siostrami, których obie nigdy nie miałyśmy. Fajnie się dogadujemy, a fakt, że dzieli nas całe 10 lat w ogóle nie ma tutaj znaczenia. Wyrobiła nam się dziewczyna i bardzo nas to cieszy. Ostatnio nawet Mężu stwierdził, że fajna ta jego siostra i że w końcu można z nią pogadać o wszystkim. I bardzo dobrze, oby tak już zostało :))

Nadal trzymajcie za nas kciuki i czekajcie na wieści :))) Choć to pewnie jeszcze troszkę potrwa... a może nie? ;)

29 komentarzy:

  1. Te etapy to normalka! Wiem sama po sobie, niestety - mnie także nie ominęło. I wiem, że dopiero z czasem docenia się rodzeństwo i dopiero wtedy odkrywa się, jaka to może być świetna relacja! Więc fajnie, że Młodej wszystko odpuściło, a wy możecie mieć miłe towarzystwo. Fajnie, że się dogadujecie i że M też docenił swoją siostrę:)

    Tak, przyznam szczerze że zazdroszczę i pewnie nie tylko ja, tak wzorowej, spokojnej ciąży. Oby każda kobieta miała takie miłe wspomnienia jak i Ty... Może to i nastawienie daje też wiele? No i przede wszystkim dojrzałość, którą z całą pewnością posiadasz...
    Może nic się nie zapowiada, ale... różnie bywa. Moja kuzynka czuła się świetnie, nic ją nie brało. Niby czuła, że ją coś pobolewa, ale przespała całą noc, rano normalnie się wykąpała, a za chwilę się zaczęła i migiem urodziła:) A jeśli Malutki zdecyduje się urodzić po terminie, to niech zrobi to 15 października :P

    Codziennie czekam na wieści!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez ciesze sie, ze jej przeszlo, bo byla naprawde straszna, ale najwazniejsze, ze "wyrosla" :)
      Nie wiem czy to kwestia nastawienia, byc moze czesciowo tak, ale nie sadze, zeby dojrzałosc miala wplyw na zmiany hormonalne. To, ze ominely mnie nieprzyjemne dolegliwosci ciazowe to chyba kwestia wlasciwosci organizmu. Przynajmniej tak mi sie wydaje jako laikowi :P

      Usuń
  2. Mam dwóch dużo starszych braci. Zawsze traktowali mnie jak dziecko, za co nie mogę mieć żalu, bo kiedy ja miałam naście lat, oni dobiegali 30. Nastał jednak czas, kiedy zaczęli traktować mnie poważnie, niemalże na równie sobie. Zaczęliśmy się spotykać, po prostu spędzać ze sobą czas. Ta różnica wiekowa nagle zaczęła nie mieć znaczenia. I jak sobie dobrze przypominam, miałam wtedy jakieś 18-19 lat. Widocznie to ten wiek, kiedy te wszystkie nastoletnie głupoty zaczynają ulatywać i człowiek staje się nieco poważniejszy ;)

    Cieszę się przeogromnie, że tak lekko znosisz ciążę ;) Zazdroszczę, bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo to tak jest, ze jak ktos ma 30 lat, a ktos nascie, to zawsze w jakims tam stopniu bedzie dla niego dzieckiem, choc kiedy roznica wieku troche sie zatrze, a kontakty sie zaciesniaja :)
      Ja tez sie ciesze :)

      Usuń
  3. Aaaaaaaaaaa, myślałam, że już rodzisz:D
    Kochana, kciuki zaciśnięte, czekamy dalsze na wieści:)

    A co do siostry.. .cóż, ja też jestem ta dużo młodsza, i też chyba zmądrzałam w tym wieku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha... nic z tego :) Przynajmniej na razie :) na pewno dam Wam znac jak cos sie zmieni w tym temacie :)
      Widocznie to taki czas, kiedy czlowiek dojrzewa :)

      Usuń
  4. nie znasz dnia ani godziny :D

    ja miałam lśniące włosy, mocne paznokcie, a po ciąży...
    minął 3 miesiąc a mi włosy wypadają garściami...planuje je ściąć na krótko, bo Filip co rusz ma je na dłoniach, albo w paszczy, a że teraz ręce i zabawki zaczynają być próbowane to wolałabym nie linieć jak pies :D

    OdpowiedzUsuń
  5. :) ja też myślałam, że już jesteś po

    3 mam kciuki za Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie, jeszcze nie :)
      trzymaj, przydadza sie :)

      Usuń
  6. czekamy cierpliwie..... na dobre wieści....
    serdeczności Kwiatuszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. innych nawet nie biore pod uwage :)
      dam znac :)

      Usuń
  7. Również miałam wszystko w brzuszku, talia do samego końca, ale boczki po tym jak już brzucha nie miałam pokazały się piękne :D Ale, ale! Szybko się ich pozbyłam, takie ciążowe lubią szybko spadać :)

    Miło się czyta takie posty z końcówki ciąży, bo ja to miałam już taaaak dość, ciągle zmęczona, obolała, no masakra :D
    Nic tylko w ciąży powinnaś chodzić! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez slyszalam, ze te ciazowe szybko spadaja :)

      Usuń
  8. Czekam na wieści zz frontu!
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekaj czekaj, tylko nie wiadomo jak dlugo to potrwa :)))

      Usuń
  9. czekam na wiadomosci :D
    juz tak bliziutko i chyba jako jedna z jedynych tak strasznie nie marudzisz, ze juz chcesz zeby bylo po wszystkim ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to mi przeciez nic nie da :) Jęczenie nie sprawi, że szybciej czy lżej urodze, wiec po prostu czekam na rozwój zdarzeń :) Pewnie, ze chcialabym miec juz synka w ramionach, ale to on zdecyduje kiedy bedzie najodpowiedniejsza pora dla niego :)

      Usuń
  10. No ja już zaczynam tupać od jakiegoś czasu :)))) fajnie że tak pozytywnie przeszłaś przez ciążę ;) pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w ciazy tez wlosy i cera cudna a po porodzie koszmar. Wlosy wypadaja cera sie popsula. Oby u ciebie tak nie bylo. No i w 37 tyg rozstepy ktore mam do tej pory. No i 17 kg na plusie zrobiloswpje. Skora wisi i ogolnie :( . Oby ciebie to omielo :) .
    Pozdrawiam i czekam.na wiesc ze to juz :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, ze tak jest po porodzie, bo znowu hormony szaleja, tym razem w druga strone. Coz... pewnych rzeczy sie nie przeskoczy.
      Ja juz czekam na mozliwosc chodzenia na fitness, zeby wrocic do dawnej figury :)))

      Usuń
  12. No to nie będziemy z Twoim Synkiem obchodzić urodzin tego samego dnia. Ale nadal trzymam kciuki za pierwszą połowę października, szczególnie do 10.10 ;)
    Z tego co piszesz to tylko pozazdrościć takiego przebiegu ciąży. Fajnie :) Ale słyszałam, że już kolejne mogą być całkiem inne.
    Podobno po porodzie kobiety tracą włosy, blask skóry i ogólnie siłę. Oby Cię to ominęło ;)
    Ja też mam szwagierkę w podobnym wieku. Siostra M jest 9 lat ode mnie młodsza. I też robi się coraz fajniejsza, często razem plotkujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie bedziecie :) Ale kiedys snilo mi sie, ze Synek urodzil sie 10.10. Ciekawe czy to byl sen proroczy. Niebawe sie przekonamy :)
      No sama jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym jak wygladala cala moja ciaza. Wiadomo, ze kazda jest inna i nastepnym razem moze byc trudniej, choc mam nadzieje, ze jednak nie :)
      Mam nadzieje, ze tez bedziesz miec fajny kontakt ze szwagierka :)

      Usuń
  13. W ciąży też miałam mocne włosy, niestety po porodzie (nie pamiętam już po jakim czasie) zaczęły masowo wypadać, a teraz znowu jest git :)) Trzymam kciuki byś już się "rozpakowała" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to juz niestety jest jak hormony wracaja na swoj dawny poziom. Mam nadzieje, ze nie bedzie jakos bardzo drastycznie.
      Trzymaj trzymaj :)

      Usuń
  14. Dobrze, że z siostrą męża macie dobry kontakt, myślę że jej zmiana wyniknęła z tego, że po prostu dojrzala, dorosła :) Każdy ma swoje tempo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, okres dojrzewania dla nikogo nie jest łatwy, jedni przechodzą go łagodniej, a inni świrują. Młoda najwyraźniej ma to już za sobą i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej :)

      Usuń