piątek, 23 sierpnia 2013

O gniazdkach ;)

Mimo tego, że jest ciepło, mimo, że świeci słońce (choć w tej chwili jednak się schowało), czuć już nadchodzącą jesień. Wieczory są już coraz chłodniejsze i na nasze dłuuugie spacery muszę znowu zabierać ze sobą sweterek - cienki co prawda, ale jednak. Wczoraj byliśmy w naszym Gniazdku Na Przedmieściach - tak je teraz będę nazywać, niby teraz w centrum nie mieszkamy, tylko na jednym z trzech sporych osiedli w Miasteczku, ale nasze nowe gniazdko znajduje się zdecydowanie poza miastem. Coś pomiędzy wsią a przedmieściami. Należy do wioski pod Miasteczkiem, ale do jego granic brakuje jej zaledwie kilkuset metrów. Więc będzie Gniazdko Na Przedmieściach :) Ale wracając do tematu - wczoraj tam byliśmy i w powietrzu było już czuć tą nadchodzącą jesień i jej charakterystyczny zapach. W oddali traktory orały pola, a kiedy wracaliśmy do domu przejeżdżaliśmy wzdłuż pola, na którym odbywała się przedodlotowa narada bocianów. Mnóstwo ich było. Szkoda, że nie miałam aparatu... W każdym razie aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno z utęsknieniem czekaliśmy na lato, na ciepło i słońce, a za kilka tygodni będziemy witać jesień. Wyjątkową dla nas w tym roku, na którą wyjątkowo w tym roku czekamy :)
A propos oczekiwań - włączył mi się ostatnio syndrom wicia gniazda. Chodzę po domu, układam rzeczy Małego, przekładam z miejsca na miejsce, odpruwam metki, żeby Go nie drapały, skreślam z listy to, co już mamy i zaznaczam co jeszcze nam potrzeba. Torba do szpitala stoi spakowana, więc jeszcze kilka wypadów na zakupy, kilka tygodni odliczania i mogę rodzić :) A Kruszyna nasza wierci się strasznie w poszukiwaniu wygodnej pozycji (póki jeszcze ma miejsce). Szczególnie kiedy idę spać. A sny to powiem Wam, że mam niesamowite... żywcem wyjęte z dobrego filmu erotycznego :P Masakra, aż sama czasem w szoku jestem, że moja wyobraźnia AŻ TAK pracuje :P

Miłego weekendu i wypocznijcie za nas, bo nasz weekend zapowiada się dość pracowicie.

24 komentarze:

  1. Mnie się syndrom wicia gniazda nie włączył :) Za to mojej mamie tak, przyjechała, pomyła okna, poodsuwała meble,wysprzątała każdy kąt. Nikt jej nie kazał tego robić, ale moja mama tak samo sprząta u mojej siostry jak i u mnie. Ma w tyłku mrówki.Jedynie otwierałam co wieczór komodę z rzeczami maleńkiego i dotykałam, przeglądałam,przypasowywałam do siebie ubrana jak będę małemu je zakładać :)Jak kupiliśmy łóżeczko to często wchodziłam do sypialni by je podotykać, popatrzeć, siadałam na łóżku i się przyglądałam na kolorowe naklejki nad łóżeczkiem...ehh, cudowne chwile, już się nie powtórzą :)

    Duży macie domek? Mogłabyś napisać ile póki co wydaliście na budowę domu z działką?

    My się tak przymierzamy do kupna/budowy domu za kilka lat, ale póki co kupiliśmy mieszkanie i ta perspektywa jakoś się oddala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mezu mowi ze ja ten syndrom mialam od poczatku ciazy ale mysle ze w tym tygodniu mi sie nasilil :-)
      bez garazu i pom gosp to 150m2 a liczac wszystko 200. Na razie wydalismy ok 220 tys duzo jeszcze bedziemy musieli wydac ale po przemysleniu za i przeciw stwierdzilismy ze i tak bardziej nam sie oplaca niz mieszkanie

      Usuń
  2. wiesz jak przyjemnie sie czyta takie posty dojrzałej do macierzyństwa kobiety ?
    sama przyjemność, mądre, ciepłe, widać że słuzy ci i małżenstwo i macierzyństwo....
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi bardzo milo czytac takie komentarze :-) dziekuje :-)
      to prawda malzenstwo i ciaza bardzo mi sluza

      Usuń
  3. Ja też zauważyłam, że jesteś bardzo dojrzałą i odpowiedzialną kobietą, przyszłą mamą :) Czytam wiele blogów, ale Ty jako jedna z nielicznych wydajesz się w postach taka szczera, sympatyczna, dojrzała i gratuluję wam z całego serca bąbelka. A waszego bloga czytam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :-) milo mi to czytac :-)

      Usuń
  4. A ja nie cierpię jesieni ani zimy... już mam doła jak o tym wszystkim pomyślę:)
    Ale Wasz tegoroczny jesienny entuzjazm rozumiem ;) Już tak niewiele zostało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jesieni tez nie lubie ale ta bedzie wyjatkowo piekna :-) jeszcze tylko max 7 tygodni :-)

      Usuń
  5. To prawda! Czuć jesień i jest wyjątkowo pięknie! Mam siły do życia, chodzę uśmiechnięta. Jakie to miłe! Jedna z dwóch ukochanych przeze mnie pór roku już blisko. :)

    Potwierdzam wpisy dziewczyn wyżej! Twój spokój, zero stresu, pytań. Tylko cieszenie się wyjątkowym stanem, przeżywanie ciąży świadomie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ty zdecydowanie odzywasz jesienia :-)
      Dzieki. Uwazam ze zdrowy rozsadek i swiadomosc nadchodacych zmian to podstawa :-)

      Usuń
  6. Oj, jesień, ja z kolei na nią nie czekam :P Studia się zaczną.. Chociaż niby mnie to cieszy, ale jednak codzienny obowiązek :P
    Ale to musi być super uczucie, gromadzenie tych wszystkich rzeczy dla dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciebie tez czeka duza zmiana i nowy etap w zyciu :-)
      A kompletowanie wszystkiego to super sprawa :-)

      Usuń
  7. podobno większość kobiet w ciąży ma syndrom wicia gniazdka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polozna w szkole rodzenia mowila nam ze to jeden z objawow nadchodzacego porodu :-) jeszcze kilka tygodni :-)

      Usuń
  8. Ahh tez takie sny miałam w ciązy ;D
    Syndrom wicia gniazda w ciąży... Mąż mówił na to wiercipięta bo ciągle sprzątałąm i ukłądam wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sny sa nieziemskie :-P

      Usuń
  9. Czyżby bociany miały "zbiórkę" przed odlotem...?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nadrabiam.. :)
    No nic innego mi nie przyszło do głowy, kiedy czytałam tę notkę jak to, że kurczę zazdroszczę Wam tego swojego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mam nadzieje, ze bedziemy z niego zadowoleni, choc jeszcze troche bedziemy musieli na nie poczekac. Moze do wiosny?

      Usuń
  11. Faaajnie.. Mieć takie swoje miejsce na ziemi.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kfiatushku jaka Ty jestes kobito pozytywna! Ahhhh ale fajno sie czyta Twoje wpisy :) i co do ciazowych zachcianek a raczej ich braku, to mialam podobnie :) no i te sny erotyczne.. hmmm cos o tym wiem he he :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam pozytywna :-) normalna chyba. Milo mi slyszec, ze lubisz moje posty. Ja twoje takze :-) a sny potrafia czlowieka baaaardzo zaskoczyc ;-)

      Usuń